Dlaczego bas to nie zadanie dla zwrotnicy?

Zawartość artykułu

Jechaliśmy do Klienta, który zdecydował się na zakup naszych autorskich głośników. Trasa była długa, więc po drodze umówiliśmy jeszcze jedno spotkanie – u właściciela wiekowych, ale legendarnych kolumn vintage Diatone.

Zadzwonił, bo czuł, że coś jest nie tak. Bas był niewyraźny i brakowało mu najniższego zejścia. Diagnoza, którą
postawił sam, wydawała się logiczna. Po tylu latach z pewnością wyschły
kondensatory, a reszta elementów zwrotnicy straciła swoje pierwotne parametry.

Mogliśmy przytaknąć, wziąć głośniki na warsztat, wymienić kondensatory, ale zamiast tego zrobiliśmy na miejscu coś innego. Otworzyliśmy zestawy i na oczach właściciela, w ramach eksperymentu, wymieniliśmy kluczowe, przestarzałe elementy w torze głośnika niskotonowego na nowe, trzymające parametry.  Poprosiliśmy, żeby usiadł i posłuchał. Słuchał. Czekał na cud. A cudu nie było. Dźwięk się nieznacznie oczyścił, ale jego główny problem, czyli brak szybkiego, nisko schodzącego basu, pozostał nietknięty. Był autentycznie zdziwiony.

Wtedy wyjaśniliśmy mu, dlaczego tak się stało. I dlaczego pełna modyfikacja zwrotnicy, na którą był gotów wydać pieniądze, byłaby wyrzuceniem ich w błoto. Odmówiliśmy wykonania usługi, bo oczekiwania właściciela były z gruntu niemożliwe do spełnienia  tą drogą. Ta historia to kwintesencja tego, czym zwrotnice są, a czym, wbrew obiegowej opinii, nie są.

Zwrotnica - inżynieria, nie voodoo

Zwrotnica dzieli sygnał. To pewnie wiesz. Ale to nie jest magiczne pudełko z drogimi częściami tylko mózg operacji. To inżynierskie narzędzie, które zmusza kilka różnych głośników do grania jak cały organizm. Każdy projekt to proces, który ma 4 cele:

  1. podzielić robotę. Zwrotnica rozdziela pasmo częstotliwości i wysyła odpowiednie jego fragmenty do właściwych przetworników. Chroni delikatny tweeter przed basem, który by go zmiażdżył, a wooferowi nie zawraca głowy
    piskami, których i tak nie potrafi odtworzyć.
  2. zapewnić płynną zmianę warty. W miejscu, gdzie jeden głośnik kończy pracę, a drugi zaczyna, zwrotnica musi zminimalizować interferencje i rezonanse. Chodzi o to, żeby przejście było tak gładkie, by ludzkie ucho nie było w stanie wyłapać momentu „przekazania pałeczki”.
  3. wyrównać poziomy. Rzadko kiedy głośnik wysokotonowy ma identyczną efektywność co niskotonowy. Zwrotnica dopasowuje ich poziomy głośności, żeby żaden nie dominował nad resztą. Bez tego dźwięk byłby tonalnie niezbalansowany.
  4. zarządzać promieniowaniem w pomieszczeniu. To jest zadanie, o którym 99% osób zapomina. Głośnik, który brzmi dobrze tylko w jednym punkcie na wprost, jest źle zaprojektowany. Słyszysz sumę dźwięku bezpośredniego i setek odbić od ścian. Dobra zwrotnica dba o to, by charakterystyka częstotliwościowa dźwięku promieniowanego pod kątem była jak najbardziej zbliżona do tej na osi (w technice chodzi o uzyskanie gładkiego przebiegu charakterystyki mocy (sound power) oraz indeksu kierunkowości (directivity index).

Wyzwania, o których nie przeczytasz na forach

Głośnik to nie jest prosty opornik. To skomplikowany, elektromechaniczny element. Jego impedancja skacze w zależności od częstotliwości, dlatego projektant musi stosować:

  • układy korekcyjne, które prostują ten przebieg (np. układ Zobela kompensujący indukcyjność cewki głośnika), żeby filtr pracował w przewidywalny sposób, a nie tworzył dziur i górek w paśmie).
  • filtry wyższych rzędów, które bardziej stromo odcinają pasma. Zmniejsza to obszar, w którym 2 głośniki grają jednocześnie to samo. A to redukuje niekorzystne zjawisko filtrowania grzebieniowego (comb filtering), ale może wprowadzać większe przesunięcia fazowe, z którymi też trzeba sobie poradzić.
  • symulacje i pomiary, bo bez twardych danych poruszamy się po omacku. Modelujemy cały układ, uwzględniając złożoną charakterystykę przetworników w konkretnej obudowie.

Za co zwrotnica nie odpowiada?

I tu wracamy do właściciela Diatone. Jego problemem był bas. A zwrotnica, choćby była ze złota, ma na kluczowe cechy basu ograniczony wpływ.

  • Zasięg basu: to, jak nisko zejdzie kolumna, jest zdeterminowane przez fizykę. Konkretnie przez objętość obudowy, jej strojenie (w przypadku bass-reflex) i 3 kluczowe parametry samego głośnika niskotonowego (parametry
    Thiele’a-Smalla: Fs – częstotliwość rezonansowa, Vas – objętość ekwiwalentna i Qts – dobroć całkowita). Zmiana kondensatora tego nie naruszy.
  • Szybkość i kontrola basu: to, co potocznie nazywasz „szybkim basem”, to odpowiedź impulsowa systemu. Zależy ona od interakcji głośnika z obudową, jej sztywności, wytłumienia. Zwrotnica tu nie pomoże.

Kiedy modyfikacja ma sens? Teoria w praktyce

Ale kiedy problem faktycznie leży w zwrotnicy, dobrze zrobiona modyfikacja daje efekty, które bronią się same. Nie w opowieściach, a w pomiarach i uszach klientów.

  1. Heco Celan GT 702 – głośniki pana Pawła
    Dźwięk był bez „powietrza”, wycofane wysokie tony. Pomiary pokazały dziurę w paśmie. Charakterystyka częstotliwościowa powyżej 3000 Hz była stłumiona średnio o 5 dB w stosunku do reszty. To nie opinia, to twarda dana, która tłumaczyła 100% odczuć właściciela. Wyjściem była korekta toru tweetera w zwrotnicy, bez dotykania reszty dobrze zaprojektowanego układu. Do tego lepsze wytłumienie komory średniotonowca i wymiana materiału maskownicy na bardziej transparentny akustycznie. A to finalna opinia pana Pawła:
    Upgrade Heco Celan GT 702 udał się wyśmienicie, kolumny dostały ogromnej przestrzeni i separacji, zmniejszyła się też boomiastość, myślę że przy tej klasie obecnie aspirują do entry level high end, Pan Tomasz wycisnął z nich maksa, dziękuję.
  2. B&W 702 S2 – głośniki pana Tomasza
    Dźwięk był męczący, nadmiernie wyeksponowana średnica. Wyeksponowany bas w okolicach 80 Hz, duże nierównomierności charakterystyki częstotliwościowej w zakresie od 1 kHz do 20 kHz. Analiza pomiarów charakterystyk i impedancji ujawniła źródła problemów. Zastosowano filtr dolnoprzepustowy z dużą pojemnością kondensatora. Skutek spadek impedancji do 3 omów przy 110 Hz i spore przesunięcie fazowe. To trudniejsze obciążenie dla wielu wzmacniaczy, które reagują na to kompresją i utratą kontroli. Nierównomierności średnich i wysokich tonów spowodowane zastosowaniem filtrów o zbyt łagodnych zboczach do zastosowanych głośników.
    Dlatego przeprojektowaliśmy zwrotnice. Złagodziliśmy problematyczną średnicę, otworzyliśmy górę pasma i podnieśliśmy impedancję o 1 Ohm w krytycznym punkcie, dając wzmacniaczowi odetchnąć. Dzięki temu Pan Tomasz odzyskał przyjemność z długich odsłuchów, bo system przestał walczyć ze sprzętem, a zaczął grać muzykę.
  3. Avance Epsilon 960 MK 2 – głośniki pana Marka
    Właściciela drażnił wyższy środek pasma w konstrukcji dwudrożnej. Duża obudowa aż prosiła się o lepsze wykorzystanie. Oryginalny układ z dwoma identycznymi głośnikami pracującymi równolegle nie był optymalny. Największym wyzwaniem inżynierskim było wyfrezowanie otworu pod trzeci głośnik bez uszkodzenia i konieczności malowania frontu. Co zrobiliśmy? Przebudowaliśmy system na 2,5-drożny, dodaliśmy specjalny woofer i wymieniliśmy tweeter na klasę wyższy model Scan-Speaka. To wymagało oczywiście zaprojektowania zwrotnicy od zera. Teraz pan Marek słucha muzyki do późna w nocy, bo dźwięk jest spójny i kompletny.
  4. Saba Professional 1300 – głośniki pana Roberta
    Tu problemem był niewykorzystany potencjał legendarnych przetworników z lat 70. Fabryczna zwrotnica mieściła się na płytce wielkości karty kredytowej. Nasz nowy, zoptymalizowany projekt wymagał 2 osobnych, kilkukrotnie większych płyt PCB, by pomieścić filtry wyższych rzędów i precyzyjne elementy korygujące. To pokazuje skalę kompromisów w oryginale. Nasze zmiany? Nowe zwrotnice, nowe wytłumienie z wełny owczej. Zobacz, jak modyfikację podsumował pan Robert: Tomek to pasjonat i profesjonalista, polecam bardzo. Od kilku lat korzystam tylko z Jego usług, wiedzy i zawsze trafionych sugestii. M.in. Tomek naprawił mi wzmacniacze lampowe vintage (lata 60-te), zbudował nowe zwrotnice do kolumn, co poprawiło ich brzmienie, stworzył obudowy do głośników. Wszystkie Jego prace są wykonane z wielką dokładnością i smakiem. Zawsze mogę się do Tomka zwrócić o fachową pomoc, szczerze polecam.

Naprawdę chcesz grać w tę audioruletkę?

Czytasz to i się zastanawiasz. Bo przecież Twój przypadek jest inny, Twoje głośniki są inne, a na każdym forum znajdziesz pięciu ekspertów z pięcioma sprzecznymi opiniami.

Możesz dalej przeglądać fora i konsultować się z algorytmami, które nigdy nie słyszały muzyki. Albo zrobić coś, co w 15 minut da Ci odpowiedź, czy modyfikacja ma w ogóle sens.

Dzwonisz albo piszesz, rozmawiamy. Sprawdzamy w sieci – może ktoś już mierzył te kolumny, może gdzieś jest schemat zwrotnicy, chociaż zdjęcia. Jak nie ma, robimy pomiary sami. A jak Tomasz – akustyk – przyjedzie posłuchać i okaże się, że lepiej odpuścić? To Ci po prostu to powie.

Artykuły, które mogą Cię zainteresować